przez marecki3gs 9 mar 2010, o 02:47
Witam, jestem nowy na forum, więc proszę o wyrozumiałość;) "Jestem" użytkownikiem iPhone 3Gs
W cudzysłowiu, bo mój iP trafił drugi raz do Regenersis... Już tłumaczę dlaczego. Gdy kupowałem iP (ERA) był jeszcze soft 3.0, jakieś dwa tygodnie później wyszedł 3.1 i postanowiłem zaktualizować... (i tu chyba jest pies pogrzebany... dobre jest wrogiem lepszego ...) podczas instalacji nowego softu wyskoczył NIEZNANY BŁĄD 13 Kosnultant w iBOA stwierdził, że się nie zna i zaproponował oddać do naprawy. "Naprawili" odziwo, wraz z telefonem, otrzymałem informację, że cyt. [...] zgłaszana usterka nie wystąpiła [...] trudno, serwis wie lepiej:) Jak się okazało już, po drugim ładowniu od powrotu z kochanego serwisu, czas pracy baterii spadł o 1/3... przypadek hmm wątpie... Aż tu nagle 3.1.2 i znów postanowiłem narazić się serwisowi. Znów NIEZNANY BŁĄD 13 tym razem musiałem trafić na zły dzień serwisanta. Zauważył on bowiem rozszczelnienie i to dość spore, którego ani ja, ani pracownik salonu ERY nie zauważyliśmy, a na zdjęciu wyglądało na jakieś 3mm czyli dość dużę zważywszy na grubość iPhona. No i oczywiśćie jak to już bywło 859 zł. z "nowy" plus koszt naprawy... czyli przyjęcie do serwisu, wstępne oględziny i mail do operatora.. Cenią się skubani;) Zgodnie z tym co chytrze wyciągnąłem od wk... zniezadowolonej po rozmowie ze mną pani z firmy Regenersis nie jest Ona (jako pracownik firmy!!!) wstanie stwierdzić na pierwszy rzut oka czy faktyczne rozszczelnienie istnieje i czy nastąpiło na skutek złego użytkowania, w transporcie do serwisu, czy też w samym serwisie!! Jednak w zaparte szła, że trzeba kupić od nich nowy a stary zostawić. Przez chwile miałem wrażnie, że rozmawiałem z automatyczną sekreterką, zaparła się i koniec, trzeba kupić... Postanowiłem dowiedzieć się prywatnie - poza serwisem - ile może kosztować przywrócenie do życia mojego iP i już w pierwszym punkcie napraw dowiedziałem się, że aż 40 zł. maksymalnie...! Nowy iPhone 859 zł, nieautoryzowana naprawa 40 zł. świadomość, że serwisanci psują zamiast naprawiać bezcenna:)
Teraz czekam, aż przyślą mi iPhone z serwisu i oddam go w ręce fachowcy nomen omen za 40 zł. a nie za 900 zł. Z tego co zauważyłem czytając większość postów dotyczących serwisu Regenersis, to nie tylko ja mam problem z nimi, z tą różnicą, że oni chyba też czytają te forum i teraz znaleźli inny sposób na zarobek... No bo wkońcu ile iPhone-ów może ulec zalaniu, czy znacznemu zawilgoceniu w naszym umiarkowanym klimacie, Nie to co deszczowa Wielka Brytania, czy mroźna Skandynawia, Kanada... tam chyba do każdego modelu dają wodoodporne etui, parasol, i ciepłą "skarpetke" na zimne dni;)
Planuję wybrać się do rzecznika praw konsumenta. Jeśli ktoś ma jeszcze jakiś pomysł aby serwis był jak NOWY 3G S (dwa razy szybszy etc.) a nie jak zwykły 3G:) to piszcie. Jeśli dowiem się czegoś nowego, napewno dam znać. Pozdro